najgorszy dzień w życiu... i że niby najlepsza przyjaciółka? haha good joke fuck.coś się skończyło, coś dobrego i skończyło się też coś, co się nawet nie zaczęło. DZIĘKUJĘ BARDZO. nienawidzę jej, ale jego nadal kocham... i nie przestanę. im bardziej jestem zazdrosna, tym bardziej go kocham. jutro wszystkiego się dowie. ale jej i tak nie wybaczę. nigdy. przenigdy. jak dla mnie, to ona jest zerem.
dałam mało animacji, nie miałam głowy do bloga. zimno mi, przytul mnie ;c jestem zajebiście smutna, dziękuję jej, tylko jej, bo komu innemu? wszystko przez nią. przyjaciółka tak nie robi... ale o czym ja mówię? to nie przyjaciółka. zwykła szm*ta. i 4 lata przyjaźni, z minimalnymi kłótniami, a tu nagle takie coś... najgorszy dzień w życiu. dobra, zanudzam. heya <3
nutka: klik
photoblog: lanciiorx3
twitter: bryluusia
odpowie: xxvictoria
kocham was <3333333 ;*







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz